
Dehnel, posługując się aparatem analogicznym, zrobił kilka zdjęć o iście cyfrowej jakości. Pierwsze, portret Tosi, dosłownie śpiącej na pieniądzach władczyni imperium nieoficjalnej kiełbasy. Drugie, Asi uciekającej spod deszczu purystycznych skrzydeł domowego wychowania pod rynnę światka artystycznego Warszawki. Trzecie to elegancki portret Adriana- Nikosia Dyzmy, odwołujący się do licznych konceptów, które może zdekodować jakiś erudyta. Czwarte natomiast, przedstawia galwanizowaną gwiazdę polskiej muzyki rozrywkowej, legendę retro - Halinę Rotter.
Dehnel jest też dobrym stylistą. W 'postpeerelowskim intymiźmie' można jeszcze wyczuć zapach legendarnej kolejki ustawionej w kierunku zawarcia 'transakcji wiązanej' przy ladzie MIĘSO WĘDLINY czy UBIORY TKANINY (do wyboru, do koloru).
W dworcowej kuchni czuć 'schabczaki, łazanki, kopytki i gulasz', na rodzinnych imieninach rolę pryzmatów spełniają kryształowe kieliszki otrzymane w prezencie ślubnym, znać siłę jaką oddziałuje na ludzi ta za oceaniczna waluta, słynne zielone.
Pozwala nam poczuć pod palcami linię krakelurów, rdzę, chłód trawertynu, wciągnąć powietrze przepełnione antykwarycznym kurzem.
Oprowadza nas po Moskwie, która mimo dzikiego pędu à la Tokio, stawia przed nami pomniki swojej dawnej świetności.
A wszystko to jakby pastisz Balzaca. Czyli galeria autorstwa Jacka Dehnela pt.'Balzakiana'.
7 komentarze:
Po przeczytaniu "Lali" ta pozycja jest dla mnie obowiązkowa. Mimo, że jak tu się już rzekło, nie jestem pod urokiem Balzaca...
Właśnie skończyłam czytać tę książkę. Sięgnęłam z ciekawości, nie spodziewając się tak dobrej lektury. Świetna proza!
Pozdrawiam serdecznie:)
Czara: Balzak dał tu tylko kościec scenariusza, Dehnel wszystko wyreżyserował na swój sposób, dlatego nie ma się co martwić.
Pikini: Proza świetna,ale ja mam teraz ochotę poznać trochę jego poezji.
Moja droga po pierwsz bardzo się cieszę, że "Balzakiana" się podobały. Moja książka ubiegłego roku w końcu. Po drugie spieszę donieść, że Dehnel już bardzo niedługo wydaje nową książkę! Premierę będzie mieć 4 listopada i zapowiadana jest jako zbiór szkiców. Po trzecie, najważniejsze, Dehnel będzie w Krakowie na Targach Książki i bodaj Cafe Szafe. Ja się wybieram :)
Zosik! Sprawdziłam już na stronie WAB, zapowiada się strasznie smakowicie. Jeśli chodzi o targi książki, to już wiedziałam,bo wczoraj weszłam na twojego Facebooka:)wybieram się,wybieram:) a o Cafe Szafe nie wiedziałam. Dzięki za informacje!
Czy Panie kiedys cos Balzaka czytaly? Nie sadze, bo gdyby czytaly, to "Balzakiana" na pewno by Ich tak nie zachwycily.
A czytanki Dehnela bardzo mile, zgoda.
Drogi życzliwy komentatorze, gdybyś rzucił okiem na moje wcześniejsze recenzje to nie musiałbyś pytać. Tak, przeczytałam wcześniej jedną książkę Balzaca która kompletnie mnie nie poruszyła.
Prześlij komentarz