
Fajnie, pomyślałam, może po przeczytaniu tej książki poszukam jakiejś wakacyjnej oferty pracy jako czeska fille au pair. Niestety, autorowi prawdopodobnie pomyliły się tytuły, bo na temat wychowychania dziewcząt za naszą południowo -zachodnią granicą dowiedziałam się tyle co nic.
Gdyby nie to,że książka była pożyczona, miałabym pewien kłopot ze znalezieniem jej miejsca w biblioteczce. Jak już wcześniej wspomniałam, między poradnikami bym jej nie umieściła, myślałam nad miejscówką obok 'Lolity', ale Nabokov prawdopodobnie przekręciłby się w grobie, dyplomatycznie położyłabym go obok rodaka - Hrabala,ale ostatecznie swoje miejsce znalazłaby pewnie w domowej filmotece. Bo ta książka to taki czeski film.
4 komentarze:
Kapitalnie to ujęłaś :]
dobry blog. Polecam też mój: http://leothelegend.blogspot.com/
Moje czytanie książek zakończyło się po studiach a to lat temu parę było. Zazdroszczę Ci więc tego czasu, który im poświęcasz w erze skrótów w wikipedi. Pozdrawiam.
ja już twojego bloga ubserwuje zaobserwujesz ????
Prześlij komentarz